piątek, 17 sierpnia 2012

INGLOT PEARL 407

Pogoda nie dopisuje, szaro, ponuro, dźwięk kropli deszczu wydobywający sie zza okna. Miejmy nadzieję, że pogoda sie opamieta i da wszystkicm cieszyc sie wakacjami.

Dziś chciałabym Wam przedstawić cień INGLOT PEARL w kolorze 407. Jak dla mnie jest to odcień bardzo dojrzałej nektarynki, wpadajacy w pomarańcz.


Kolor bardzo optymistyczny. Aż wstyd sie przyznać ale to jest moj pierwszy cień z INGLOTA.
Jakoś zawsze omijałam wysepkę tej firmy ze względu na ekspedientki tam pracujące.
Jednak powoli zaczynam sie przekonywać do kosmetyków INGLOTA ( niekoniecznie do Pań tam pracującujacych)


Ten cień skradł moje serce od pierwszego swatcha :) Aktualnie nie wyobrażam sobie makijażu bez niego. 
A Tu zobaczcie jak prezentuje sie na powiece, razem z metalicznym brązem My Secret.


A teraz cos dla rozluźnienia :D Kiedy zaczęłam robić zdjęcia, niespodziewanie ktoś zaczął mi przeszkadzać, i buntować sie, że on też chce sesje :D


Przedstawiam Wam Kochane moją pupilkę Ariel. Ariel to papuga :D Należąca do bardzo rzadkiego rodzaju Rudosterek moja akurat jest Zielonolica.
Arielka to totalna pozerka i pieszczoszka. Jednak kiedyś zrobie o niej osobny post, ponieważ uważam że jej charakterek jest tego warty :)





A jak tam u Was sprawdza sie INGLOT? Korzystacie z jego dobrodziejstw? No i co jest Waszym Inglotowym Must Have? :)

11 komentarzy:

  1. Piękny cień, ale Twoja papużka zdecydowanie go przebiła!! Jest słodka i urocza!!! :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję Ci bardzo, tak Ariel jest wyjątkowa za niedługo uchylę rąbka tajemnicy o niej :D

      Usuń
  2. BOŻE, TA PAPUGA JEST PRZEPIĘKNA, PRZESŁODKA, I PRZECUDOWNA I PRZEUROCZA I PRZE!!!!;D;D;D;D NO NIE MOGĘ CUDO ACH :):):)
    cień piękny;d;D:D a w kobo chyba ten sam jest nie?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :D Tak w kobo jest bardzo podobny :D

      Usuń
  3. O mamo! Papużka mi się niesamowicie podoba. Zawsze zastanawiałam się jak taki ptasiorek może zastąpić pieska, ale ona jest taka urocza, śliczna. Towarzyska na pewno też :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to jest taka gigantka :D Papuga z charakterem kobiety :)

      Usuń
  4. Papużka jest urocza ! :) a jaka modelka z niej :)
    Cień faktycznie ma kolor bardzo optymistyczny, a Twoje oczko prezentuje się nienagannie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak tylko widzi aparat to pozauje :D Dziekuję Kochana ! :)

      Usuń
  5. Papuga bosko pozuje :)
    Ja mam jedną paletkę cieni Inglot w systemie Freedom. Na moim blogu jest też makijaż nią wykonany. osobiście bardzo ją lubię, cienie są świetnie napigmentowane i cudownie się cieniują. Wolę ją zdecydowanie od np. znanych i chwalonych palet ze Sleeka.
    Ale mój inglotowy must have to definitywnie ich eyeliner w kałamażu, jest boski.

    OdpowiedzUsuń