Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balea. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lipca 2013

New in from DM

Uwielbiam, Kocham a jednocześnie Nienawidzę,a dokładniej drogerii DM. 
Uwielbiam za bardzo niskie ceny moich ulubieńców
Kocham za kosmetyki Balea, Alverde i limitki Essence, które nie trafiają do Polski
Nienawidzę za to, że niestety nie każdy ma do niej dostęp ( mój również nie jest bezprośredni :( )

Ale mimo wszystko Kocham :)
Dziś pokażę Wam kilka nowości, które zasiliły me zapasy :)

Skusiłam się na 3 nowości a mianowicie

Szampon 2w1 Balea z edycji limitowanej na lato do włosów blond
Szampon Balea z mocznikiem
Szampon Alverde ultra delikatny 

Żele pod prysznic Balea ( ich nigdy dość :) )


Ulubione odżywki do włosów Alverde oraz Maska Balea



No i ulubieniec który ostatnio namiętnie jest molestowany przeze mnie, dzień w dzień
kuleczki rozświetlające Essence :)



Buziaki :*

wtorek, 5 marca 2013

Nie wszystko złoto co się Balea zwie...

Witajcie Kochane ! Dziś już kolejny dzień świeci nam słońce i wszystko budzi się do życia. 
Budzę się i ja :D Głównie przygotowuję swoje ciało do lata :D 
A jak u Was przygotowania? :)

Dziś opowiem Wam o niezbyt udanej masce Urea SOS do twarzy marki Balea.


Maseczka do twarzy z mocznikiem - SOS dla bardzo suchej cery. Optymalnie nawilża bardzo suchą i napiętą skórę. Mocznik jako naturalny czynnik nawilżający wiąże wodę w skórze i utrzymuje wysoki poziom wilgotności. Bogata receptura maseczki znacząco zmniejsza napięcie skóry i pomaga zapobiec suchym skórkom.


Maska zamknięta jest w bardzo klasycznej tubce na zatrzask, więc bez problemu wydobędziemy odpowiednią ilość maseczki, problem pojawi się kiedy maseczka będzie dobijać dna wtedy konieczne jest przecięcie tubki aby kompletnie zdenkować kosmetyk.


Balea Urea SOS maske ma dosyć lekką konsystęncję jak na tego typu kosmetyk. Dobrze rozprowadza się na twarzy, pozostawiając na niej białą warstwę.

Maskę stosowałam wg. zaleceń producenta, na oczyszczoną skórę twarzy nakładałam ją dość obficie na 20 min. W tym czasie maska częściowo się wchłaniała i zasychała. Po upływie tego czasu zmywałam ją ciepłą wodą. 

Przyznam się szczerze, że pokładam ogromne nadzieje w tej masce, jednak po zużyciu praktycznie całej tubki mogę powiedzieć że to średniak z jednej z niższych pułek. 
Efekt nawilżenia? Owszem jest, ale tylko chwilowy.
Maskę zawsze robiłam przed snem, rano skóra już była napięta a suche skórki widoczne, więc
na długotrwałe nawilżenie nie nie mamy co liczyć.
Plusem jest fakt, że maseczka przy regularnym stosowaniu nie zapchała mnie.
Jednak nie pozostaje mi nic innego jak powtórzyć zdanie z tytułu :
 "Nie wszystko złoto co się Balea zwie"

Nie znaczy to jednak, że Balea nie posiada świetnych jakościowo kosmetyków.
Jednak w każdej rodzinie trafiają się czarne owce :)

Skład 


Pozdrawiam Was Serdecznie :)

Buziaki :*





sobota, 2 marca 2013

Denko :)

Taką piękną mamy dziś pogodę. Od samego rana wiosna sama puka mi do drzwi. Słoneczko, cieplutko 15 stopni brakuje mi jeszcze ćwierkania ptaków :D

Dziś przychodzę do Was ze zużyciami :) Troszkę sie tego nazbierało :) 
Zacznijmy więc :)

Szampony


Alverde z migdałem i arganem - recenzja tutaj
Alverde Hibiskus - bardzo lekki lekki szampon o dziwnej konsystencji. wg mnie Alverde posiada lepsze szampony niż ten. Czy kupię ponownie? Raczej nie.
Alverde z Amarantusem - podobno szampon przeznaczony jest do włosów zniszczonych, żadnej poprawy ich stanu nie zauważyłam więc ponownie nie kupię.
Alverde z morelą - Tu już jest dużo lepiej :) szampon nieźle oczyszcza i bardzo ładnie pachnie :) być może skuszę się na niego ponownie.

Odżywki

Isana - wg, mnie kompletna porażka, strasznie męczyłam się z tą odżywką ale w końcu sięgnęła dna. Nie kupię ponownie.
Farmona odżywka z Żeń-Szeniem - Recenzja wkrótce :)
Pharmaceris - recenzja tutaj
Alverde z morelą - recenzja wkrótce

Pielęgnacja ciała 

Żel pod prysznic Balea- już niedługo obszerny post o tych żelach :)
Silor +B żel nawilżający - recenzja tutaj
Płyn antybakteryjny do ciała Silver - recenzja tutaj
Antyperspirant w kulce Nivea - całkiem niezły, ale zdecydowanie bardziej wolę te w atomizerze.

Pielęgnacja twarz


Hydrolar z kwiatów pomarańczy słodkiej - jakoś nie polubiłam się z nim więc nie kupię ponownie (pewnie zastanawiacie się czemu w środku jest czarny, ano dlatego, że dosypałam do niego glinki i tak wykorzystałam do końca :D )
Biosiarczkowy żel peelingujący - jeden z lepszych kosmetyków do pięlęgnacji twarzy jaki miałam okazję stosować. Zdecydowanie kupię ponownie.
Bielenda 2-Fazowy płyn do demakijażu awokado - jeden z moich ulubionych. Kolejna buteleczka już w użyciu ;)
Bieledna 2-fazowy płyn do demakijażu Bawełna - w porównaniu do brata Awokado, wypada bardzo słabo. Bardzo podrażnił mi skórę i trafia do kosza chociaż dna nie widać. 
Próbka serum Lierac Luminescence - recenzja tutaj
Żel peelingujący do twarzy Choisee - pozwólcie, że nie będe się wypowiadała...



Tak i to by było na tyle :) Aż lepiej się czuję kiedy widzę tyle pustych opakowań :)
A jak u Was idzie ze zużywaniem ?

____________________________________________________________________

Kochane !

Dziś wieczorem ogłoszę wyniki konkursu :)

Bądźcie czujne ! :)




poniedziałek, 19 listopada 2012

Balea mini haul :)

Kolejne moje małe zamówienie zostało zrealizowane :) Tym razem skusiłam się na kosmetyki Balea. Prawdę mówiąc te DMowskie kosmetyki służą mi. Skóra bardzo się z nimi polubiła, i jest to zapewne jedno z wielu zamówień jakie poczynię :)


Tym razem skusiłam się na 3 maseczki do twarzy i żel peelingujący, wpadł nawet mały rodzynek w postaci szamponu Alverde :).
Mam pewne obawy co do zamawiania kolorówki bez uprzedniego obmacania jej. Ale kiedyś pewnie przełamie się i coś wybiorę, a uwierzcie kusi mnie dużo różnych cudowności ;)

Dziewczyny co polecacie nabyć z tych DMowskich cudowności ?:) Bo ja przeglądając w internecie ofertę dostaję białej gorączki i chciałabym wszysko ! :)