wtorek, 5 marca 2013

Nie wszystko złoto co się Balea zwie...

Witajcie Kochane ! Dziś już kolejny dzień świeci nam słońce i wszystko budzi się do życia. 
Budzę się i ja :D Głównie przygotowuję swoje ciało do lata :D 
A jak u Was przygotowania? :)

Dziś opowiem Wam o niezbyt udanej masce Urea SOS do twarzy marki Balea.


Maseczka do twarzy z mocznikiem - SOS dla bardzo suchej cery. Optymalnie nawilża bardzo suchą i napiętą skórę. Mocznik jako naturalny czynnik nawilżający wiąże wodę w skórze i utrzymuje wysoki poziom wilgotności. Bogata receptura maseczki znacząco zmniejsza napięcie skóry i pomaga zapobiec suchym skórkom.


Maska zamknięta jest w bardzo klasycznej tubce na zatrzask, więc bez problemu wydobędziemy odpowiednią ilość maseczki, problem pojawi się kiedy maseczka będzie dobijać dna wtedy konieczne jest przecięcie tubki aby kompletnie zdenkować kosmetyk.


Balea Urea SOS maske ma dosyć lekką konsystęncję jak na tego typu kosmetyk. Dobrze rozprowadza się na twarzy, pozostawiając na niej białą warstwę.

Maskę stosowałam wg. zaleceń producenta, na oczyszczoną skórę twarzy nakładałam ją dość obficie na 20 min. W tym czasie maska częściowo się wchłaniała i zasychała. Po upływie tego czasu zmywałam ją ciepłą wodą. 

Przyznam się szczerze, że pokładam ogromne nadzieje w tej masce, jednak po zużyciu praktycznie całej tubki mogę powiedzieć że to średniak z jednej z niższych pułek. 
Efekt nawilżenia? Owszem jest, ale tylko chwilowy.
Maskę zawsze robiłam przed snem, rano skóra już była napięta a suche skórki widoczne, więc
na długotrwałe nawilżenie nie nie mamy co liczyć.
Plusem jest fakt, że maseczka przy regularnym stosowaniu nie zapchała mnie.
Jednak nie pozostaje mi nic innego jak powtórzyć zdanie z tytułu :
 "Nie wszystko złoto co się Balea zwie"

Nie znaczy to jednak, że Balea nie posiada świetnych jakościowo kosmetyków.
Jednak w każdej rodzinie trafiają się czarne owce :)

Skład 


Pozdrawiam Was Serdecznie :)

Buziaki :*





16 komentarzy:

  1. mam z tej serii krem pod oczy i również szału nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakaś nieudana ta seria :( krem na noc też średni

      Usuń
  2. Słyszałam już o tej maseczce.. ciekawa jestem działania.. chociaż mam cerę tłustą więc maska raczej nie dla mnie ;/ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam cerę mieszaną. Być może u Ciebie by się sprawdziła, z kosmetykami to nigdy nie wiadomo

      Usuń
  3. To fakt, nie ma chyba firmy, która miałaby same perełki w asortymencie, no musieli coś schrzanić :P Równowaga w przyrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie jakoś do Balei nie ciągnie, bardziej do Alverde

    OdpowiedzUsuń
  5. Ma z Balei żel pod prysznic i krem do rąk, niestety też nie wzbudziły moich zachwytów. Nawet pachną średnio, nie oddając tego co na etykiecie ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja akural żele bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam zbytnio dostępu, ale już wiem czym sobie głowy nie zawracać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż każda firma ma swoje perełki i buble. Sama zdążyłam co nieco przetestować z Balea i nie wszystko spełniło moje wymagania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze ,że piszesz o tym kosmetyku :) Będę trzymać się z daleka od tej maski :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie aż tak bardzo z daleka :) gdyż wiadomo każda z nas jest inna :) jednemu pasuje coś a drugiemu niekoniecznie :)

      Usuń