Długo mnie nie było, ale wracam z nową porcją postów :) Za kilka dni wytłumaczę swoją nieobecność. Dziś zdecydowałam się odwiedzić sklep zielarski. Kiedys wypisałam sobie na kartce wszystkie zioła które chciałabym przetestować, jednak kompletnie o niej zapomniałam i korzystałam tylko ze swojej marnej pamięci. Tak więc zdecydowałam się na 3 paczuszki ziółek. Zakupiłam je do różnych celów, które przedstawie Wam poniżej :)
Póki co zdecydowałam sie na :
* Owoc Róży mielony - mam zamiar używać go do peelingu twarzy :)
* Kłącze Tataraku - płukanka do włosów
* Korzeń Łopianu - jako płukanka do włosów
Podeszłam również do osiedlowej drogerii w której udało mi się zdobyć lakier z Golden Rose nr 117 :) jestem bardzo ciekawa jak będzie się prezentować na pazurkach :)
Znacie te wspaniałości ? Korzystacie? A może znacie jakieś tajne mikstury z użyciem powyższych ? :)




