piątek, 22 lutego 2013

Zmiażdżona

Witajcie Kochane ! Obiecywałam Wam, że po moim powrocie z Austrii blog będzie tętnił życiem. Jednak od tamtego czasu nie pojawiła się żadna nowa notka. A to wszystko za sprawą bardzo niemiłej sytucji jaka przydarzyła mi sie we wtorek. A mianowicie brałam udział w dość poważnej kolizjii samochodowej a raczej samochodoweo - tirowej. 

Wyobraźcie sobie sytuacje : wjeżdzacie na rondo chcąc wykonać manewr skrętu w prawo z zewnętrznego pasa jezdni, który jest do tego celu przeznaczony. Obok Was stoi pojazd -ogromny TIR który wg. przepisów ruchu drogowego z wewnętrznego pasa powinien jechać prosto, tym samym wjeżdżając na rondo. W jednej chwili oba pojazdy ruszają, jednak TIR nieprzestagając przepisów ruchu drogowego zaczyna skręcać w prawo czyli w tym samym kierunku co osobówka. I nagle dochodzi do zmiażdżania samochodu osobowego przez TIRa.

Taka właśnie sytucja zdarzyła mi się 2 dni temu.

Jak tylko zorientowałam się co się dzieje, czym prędzej wyłączyłam auto, przeskoczyłam zza kierownicy na miejsce pasażera i wybiegłam z auta  wcześniej krzycząc do siostry i cioci aby jak najszybciej wyszły z niego. Pobiegłam , otworzyłam drzwi tira od strony pasażera i zaczęłam wydzierać się na kierowcę którego jedyne słowa jakie padły brzmiały : "Ja ciebie nie widziałem!"

Wybaczcie mi, ale to jest śmieszne ! W końcu po coś są lusterka boczne !

Na szczęście nikomu nic się nie stało Gdybym nie wybiegła z auta prawdopodobnie kierowca tira nie widziałby osobówki którą miażdży i sytuacja miałaby straszny scenaruisz.
Chwilę po zdarzeniu przyjechała policja, a kierowca tira przyznał się do winy.
Aktualnie jestem na etapie załatwiania wszelkich spraw papierkowych.

Jednak nikomu, naprawdę nikomu nie życzę takich zdarzeń.

A już niedługo zrecenzuję Wam mój ulubiony korektor :) który przez te ostatnie 2 dni świetnie radził sobie z zamaskowaniem zmęczenia na mojej twarzy. 

Buziaki :*

12 komentarzy:

  1. o jej całe szczęście, że nic się nikomu nie stało!

    OdpowiedzUsuń
  2. tak fakt, tir też ma lusterka, jednak będąc blisko kabiny, kierowca tira mógł faktycznie ciebie nie widzieć. Jednakże nie zwalnia go to z myślenia i przestrzegania przepisów.
    Całe szczęście wszystko jest ok i piszesz do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Omg, dobrze że wszyscy wyszli z tego cało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o matko! trzymaj się dzielnie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ścierpła mi skóra.... Dobrze, że nic się nikomu nie stało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi również za kazdym razem jak sobie o tym przypominam

      Usuń
    2. Mam za sobą jeden wypadek za sobą i kilka kolizji, które przeszli moi bliscy i każde takie wspomnienie przywołuje zbyt wiele emocji także w pełni rozumiem.

      Usuń
    3. Dokładnie :) Dziekuję Hexx za wsparcie :*

      Usuń