wtorek, 2 lipca 2013

New in from DM

Uwielbiam, Kocham a jednocześnie Nienawidzę,a dokładniej drogerii DM. 
Uwielbiam za bardzo niskie ceny moich ulubieńców
Kocham za kosmetyki Balea, Alverde i limitki Essence, które nie trafiają do Polski
Nienawidzę za to, że niestety nie każdy ma do niej dostęp ( mój również nie jest bezprośredni :( )

Ale mimo wszystko Kocham :)
Dziś pokażę Wam kilka nowości, które zasiliły me zapasy :)

Skusiłam się na 3 nowości a mianowicie

Szampon 2w1 Balea z edycji limitowanej na lato do włosów blond
Szampon Balea z mocznikiem
Szampon Alverde ultra delikatny 

Żele pod prysznic Balea ( ich nigdy dość :) )


Ulubione odżywki do włosów Alverde oraz Maska Balea



No i ulubieniec który ostatnio namiętnie jest molestowany przeze mnie, dzień w dzień
kuleczki rozświetlające Essence :)



Buziaki :*

niedziela, 30 czerwca 2013

Czy to już uzależnienie ? :)

Dziś rozpoczęły się dla mnie upragnione wakacje, po ciężkich bojach na polu sesji, bitwa okazała się zwycięzka dla mnie. Siedzenie po nocach, kończenie projektów, makiet i innych prac zaliczeniowych, pochłonęło cały mój wolny czas. Jednak najważniejsze były egzaminy z przedmiotów, które kończę w tym roku. Ale co było nie wróci, trzeba się cieszyć i nagradzać. 

A nagradzałam się po każdym zaliczonym projekcie i oczywiście po każdym zdanym egzaminie :D
I takim oto sposobem stałam się Essie Maniczką. Pierwsze dwa lakiery a raczej lakier i top coat, kupiłam w Hebe kiedy to szalała promocja "2 za 1". No i przepadłam :) zresztą zobaczcie sami :)
Oto moja malutka kolekcja, która zapewne będzie się powiększać i powiększać :)



Na zbliżeniowe zdjęcia nie załapały się maluszki :) więc innym razem :)
A jak to u Was jest z lakierami Essie ?
Kochacie ?:)





piątek, 26 kwietnia 2013

Moja nowa mała milość :)

Nie wiem jak u Was Kochane ale ta piękna pogoda za oknem sprawia, że praktycznie cały wolny czas spędzam poza domem. Jak tu nie korzystać z życia, kiedy temperatura sięga 25 stopni ? :)

Dziś chcę Wam przedstawić tak jak w tytule moją nową małą miłość a mianowicie pierwszą paletkę Sleek jaka zagościła w moim kosmetycznym kuferku. Jest to nic innego jak słynna już Au Naturel.


Paletka ta jest moim odkryciem ostatnich miesięcy, a trafiła do mnie za sprawą darmowej wysyłki na Ladymakeup. Pomyślałam, czemu nie ?:D
I takim oto sposobem stałam się szczęśliwą posiadaczką tejże paletki.


W paletce mamy 12 cieni, w tym 8 matowych i 4 perłowe, skomponowanych idealnie aby stworzyć makijaż dzienny oraz wieczorowy. .

To co mnie zaskoczyło oprócz odcieni, które są cudowne i w 100 % trafiają w mój gust, to wspaniała pigmentacja. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się kokosów a tu nagle w środku czarnego opakowania znajduję zaginione skarby :D o których istnieniu nie miałam zielonego pojęcia.


Niewątpliwie paletka na chwile aktualne jest moim ulubieńcem w codziennym makijażu na uczelnie, czy też na lekkie szaleństwo podczas wieczornych zabaw :)

Makijaże są widoczne i co najważniejsze pięknie się prezentują ! 

Jedno jest pewne, nie jest to moja ostatnia paletka sleek jaką zakupiłam :) Zapewne już niedługo skuszę się na kolejną, tylko na którą ?:)
Jakieś propozycje? 


Buziaki :*



niedziela, 21 kwietnia 2013

ahh te powroty...

Nie ukrywam, że moja tak długa nieobecność na blogu była niezamierzona. Sporo się działo przez cały kwiecień, i musiałam na jakiś czas zrezygnować z bloga. Jednak nie zamierzam Was zamęczać historiami z mojego życia.
Wróciłam i nie zamierzam Was opuszczać :)

Wiosna w końcu się obudziła z zimowego snu, więc wszystko wraca do równowagi :D
Również ja, i porządek na blogu :)



Buziaki :*