wtorek, 2 października 2012

Yoskine Mikrodermabrazja

Dziś mija drugi dzień mojego studenckiego życia. I to chyba był najgorszy dzień w moim życiu. Dlaczego? Ano dlatego że dziś miałam matematykę... pewnie zastanawiacie się dlaczego narzekam skoro wybrałam taki a nie inny kierunek. Już Wam odpowiadam. W liceum kończyłam profil HUMANISTYCZNY. Wydawać by się mogło że mój wybór to jeden wielki paradoks :D Ale tak nie jest. Po dzisiejszych wykładach doszłam do wniosku, że kompletnie nic nie umiem :D Ale postanowiłam dawać z siebie 100% i się nie załamywać i przebrnąc przez tą nieszczęsną matematykę z podniesioną głową :)

A dziś mam dla Was recenzję jednego z moich ulubionych zdzieraków do twarzy a mianowicie mowa o Yoskine Szafirowym peelingu do cery normalnej i mieszanej. Peeling jest przeciwzmarczkowy, biorąc pod uwagę fakt że jutro kończę 19 lat można rzec, że jest w sam raz :D



Co ciekawego dowiemy się od producenta ?

Przeciwzmarszczkowy peeling ze sproszkowanym szafirem, Duo-Kwasem Hialuronowym i Sebumatrix.
Idealny do mikrodermabrazji skóry. Wygładza skórę poprzez powierzchniowe ścieranie martwych komórek naskórka.

Stosowanie : Raz w tygodniu, nałożyć peeling na zwilżoną skórę twarzy, szyi ramion i dekoltu. Omijając okolice oczu, delikatnie masować okrężnymi ruchami przez 1-2 min, po czym zmyć preparat.

Moja opinia :

Bardzo fajny mocny zdzierak :D Dla osób lubiących ostrość w działaniu. Moja przygoda z tym peelingiem rozpoczęła się kiedy to otworzyłam jedno z pudełek Glossybox. Początkowo napis "przeciwzmarszczkowy" strasznie mnie zirytował. Ale z czasem pokochałam ten peeling miłością bezgraniczną.
Moja cera jest normalna w kierunku tłustej. Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że ma swoje humory w zależności od temperatury wilgotności powietrza, wiatru, śniegu itd :). Generalnie dużo roboty, a tu jeszcze jakies syfy wyskoczą a tam cos jeszcze innego.
Nie mniej jednak peeling wart jest każdej uwagi. Z czasem zaczął zrzucać na drugi plan mój ukochany Korung.
Peeling doskonale radzi sobie z martwym naskórkiem, po zmyciu preparatu z twarzy skora jest gładka i dokładnie oczyszczona.
Mikrodermabrazja Yoskine nie sprawdzi się w przypadku osób z cienką i delikatną skórą, jak również u wrażliwców, jest zdecydowanie zbyt mocny .

Tak więc Kochane, jak u Was rozpoczął się rok akademicki. 
No i miałyście może styczność z tym peelingiem ?:)

6 komentarzy:

  1. Nie znosiłam i nie znoszę matematyki i do tej pory nic nie umiem:-) współczuję,ale na pewno dasz radę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nie przejmuj się, matematyka na studiach jest do przejścia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. eeee to dla mnie byłby w sam raz:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubiłam matematykę, jednak na studiach na pierwszym spotkaniu zostałam przez nią znokautowana. Nie chodzi o to, że nie umiałam jej pojąć, po prostu miałam kiepskiego wykładowcę, który na wykładach dyktował definicje, ale nie pokazywał jak ją zastosować w praktyce.

    OdpowiedzUsuń