piątek, 8 lutego 2013

ORIENTANA czyli Aloes w roli głównej

I jak tam Kochane po Tłustym Czwartku ? Ja objadłam się niesamowicie a moje przewodnie hasło brzmiało "Jedzmy ile wlezie i tak pójdzie w Cycki! " :D

Dziś przygotowałam dla Was recenzję bardzo ciekawego w moim odczuciu kosmetyku, a mianowicie połączenia maski do twarzy oraz kremu na noc Orientana z aloesem 


Maska-krem z aloesu to krem silnie nawilżający dzieki wysokiej zawartości aminokwasów i amylazy. Niezwykle bogaty w witaminy A, witaminy z grupy B - B1, B2, B6, B12, witaminy C i E, kwas foliowy i niacynę aloes stymuluje fibroblasty - wspomagające odbudowę kolagenu, działa odżywczo i łagodzaco na skórę. Aktywne działanie trehalozy z alg powoduje wiązanie wody wewnątrz skóry i uelastycznienie.
Już po kilku dniach stosowania naturalny krem z aloesu sprawi, że twoja skóra będzie bardziej elastyczna, bardziej gładka i mocno nawilżona.


Jest to pierwszy kosmetyk tego typu, który używam. Początkowo nakładałam maski za dużo przez co bardzo się lepiła i nie wchłaniała, jednak z czasem weszłam w perfekcję, jeśli chodzi o aplikację.


Jeśli chodzi o obietnice producenta to zgadzam się z wszystkim w 100%, aplikując maskę na twarz wieczorem, rano budzę się z idealnie odżywioną, wygładzoną i nawilżoną cerą 
W zimie jest to dla mnie szczególnie ważne, gdyż moja mieszana cera lubi się przesuszać

Kiedy mój Tata poprosił mnie o coś mocno nawilżającego do twarzy bez wahania zaproponowałam mu tą maskę. Jego negatywna reakcja na galaretowatą maź do twarzy zmieniała się o 180 stopni rano, kiedy na twarzy nie było podrażnienia a suchość ustąpiła nawilżeniu :)

Maska-krem przez swoją galaretkową konsystencję jest bardzo wydajna, aktualnie jest używana przez 3 osoby ! A ubytku nie widać ... więc perznosząc to na cene która wynosi 38zł/100g maska warta jest każdej złotówki :)

________________________________________________

Przypominajka ! 

Od wczoraj na blogu trwa konkurs do którego udziału serdecznie zapraszam:)

Do wygrania jest róż z Limitowanej kolekcji Vintage District 

KLIK










czwartek, 7 lutego 2013

Wygraj róż Essence Vintage District

Już od dawna myślałam nad małym konkursem dla Was :) 

Tak więc od dziś tj. 7 lutego do 27 lutego na blogu będzie trwał konkurs w którym do wygrania jest róż z Limitowanej kolekcji Essence Vintage District




Aby wziąć w udział w losowaniu :

1. Zostaw pod postem komentarz z chęcią wzięcia udziału w losowaniu
 2. Podaj swój adres mail
3. Bądź publicznym obserwatorem bloga :)

Będzie mi niezmiernie miło jeśli wspomnicie również na swoim blogu o losowaniu co zwiększy Waszą szansę na wygraną :)


Tak więc zapraszam serdecznie :)

Max Factor Face Finity

Ostatnim czasem bardzo głośno zrobiło się o nowym podkładzie Max Factor 3w1 Face Finity.
Moja mama zawsze mi powtarzała, że jeśli coś jest do wszystkiego to tak naprawdę jest do niczego.
Czy tak też jest z tym podkładem ? 

źródło
Cóż jest takiego wspaniałego w tym podkładzie?
Ano to iż łączy w sobie 3 cechy : bazy pod makijaż, korektora oraz podkładu.

W swoich zapasach miałam kilka próbek tego podkładu w odcieniu 75 golden. Początkowo myślałam że bedzie on dla mnie zbyt ciemny i wcale się nie pomyliłam .

Kolor mojej skóry w ciągu roku zmienia się jak zdjęcia w kalejdoskopie. Tak więc posiadam w swojej kolekcji przeróżne podkłady od bardzo jasnych po bardzo ciemne.

Moja twarz to prawdziwe utrapieństwo, rozszerzone pory, zaskórniaki, przebarwienia i wiele  innych. 
Od podkładu oczekuję zamaskowania wszystkiego co wymieniłam powyżej.

Czy ten podkład sprostał zadaniu ?


Podkład bez problemu rozprowadza się po naszej twarzy nie tworząc smug. 
Doskonale stapia się ze skórą, wiec nawet jeśli idealnie nie trafimy w kolor zawsze pozostaje nadzieja :)
Jednak co najważniejsze nie zapchał mnie, zakrył co miał zakryć i ogólnie uważam, że jest wart uwagi :)
Zapewne stanie się jednym z moich ulubieńców w lecie kiedy nabiorę troszkę koloru :)

Cena wg. mnie jest troszkę zawyzona, gdyż za 30ml zapłacimy około 55 zł, nie pozostaje nam nic innego jak polować na okazje :)

A tymczasem lecę objadać się pączusiami i faworkami :D

SMACZNEGO ! :*


środa, 6 lutego 2013

HexxBOX Poznaj i Testuj z 1001 Pasji Grashka

Ostatnim czasem mam dużo szczęścia :D Sesja zaliczona w pierwszym terminie, więc wracam do świata żywych ludzi blogujących :D

Wyobraźcie sobie moje zdziwienie kiedy na blogu naszej Hexxany zobaczyłam siebie w zakładce dotyczącej osób wybranych do HexxBOX'a Grashka. 

Jeśli nie wiecie jakie są cele HexxBOX'a serdecznie zapraszam na www.1001pasji.com

Wczoraj wieczorem podreptałam na pocztę aby odebrać przesyłkę :) Z podekscytowaniem otworzyłam paczuszkę i moim oczom ukazały się same wspaniałości :)


Nie wiem jak Wam ale mnie całkowicie zauroczyły opakowania ! Są wspaniałe. Te nasycone kolory pozytywnie działające na moje zmysły. Aż chce mi się wiosny ! :D

A oto co wpadło w moje ręce


Baza pod cienie


Perłowy cień do powiek 


Wydużający tusz do rzęs


Już nie umiem się doczekać kiedy zacznę testować te wspaniałości ! :D 

O czym chciałybyście usłyszeć w pierwszej kolejności ?:)

Buziaki :*